Świąteczny czas to dobra pora, by łączyć przyjemne z pożytecznym. 15 czerwca uczniowie SMS-u, po uroczystej procesji z okazji święta Bożego Ciała, wyruszyli na wycieczkę        
po okolicach Spały i Tomaszowa Mazowieckiego. Rozpoczęliśmy od zwiedzenia Grot Nagórzyckich, które są pozostałością po podziemnej kopalni piasku szklarskiego. Przewodnik pokazał nam wnęki i sale, z największą zwaną Salą Królewską, która ma 30 m długości i 25 m szerokości. Była to ciekawa lekcja zarówno historii, jak i geologii, a jednocześnie potwierdzenie,  że okolice Tomaszowa są atrakcyjnym terenem turystycznym. To był dopiero początek naszej świątecznej wyprawy, ponieważ prosto z Nagórzyc pojechaliśmy nad Zalew Sulejowski, by zobaczyć ten położony na powierzchni 2700ha sztuczny zbiornik zasilany przez dwie rzeki Pilicę i Luciążę  oraz jego ogromną betonową zaporę o długości 1200m.
Będąc tak blisko nie mogliśmy pominąć Rezerwatu Niebieskie Źródła z malowniczymi krasowymi źródełkami o błękitnym zabarwieniu. Ważnym punktem naszej wycieczki było zwiedzenie romańskiego kościoła pod wezwaniem św. Idziego w Inowłodzu. Kustosz przedstawił uczniom historię związaną z powstaniem tego ufundowanego przez Władysława Hermana obiektu sakralnego jako wotum dziękczynnego za narodzenie syna Bolesława zwanego Krzywoustym. Dużą atrakcją było także zwiedzenie ruin XIV- wiecznego Zamku Kazimierza Wielkiego, który jest świadectwem świetności tej gminy pełniącej już wówczas ważną rolę grodu granicznego usytuowanego na lewym brzegu Pilicy jako centralny gród regionu. Warto podkreślić, że w rolę przewodników po Zalewie Sulejowskim i Zamku w Inowłodzu wcielili się nasi uczniowie Sebastian Adamczyk i Kamil Kosiba, wykazując się nie tylko wiedzą historyczną,
ale i umiejętnością przekazywania turystycznych ciekawostek. Ostatnim zwiedzanym przez nas obiektem był bunkier w Konewce. W tym 380-metrowym pociągowym obiekcie militarnym ze stałą temperaturą 9 stopni mogliśmy zobaczyć wystawę eksponatów wojennych. W dobrych humorach wróciliśmy do Spały. Był to mile spędzony świąteczny czas, który jeszcze bardziej zintegrował naszą siatkarską rodzinę a jednocześnie pozwolił poznać okoliczne atrakcje turystyczne.

M. Socha